Nie instalacja, lecz decyzje projektowe mają największe znaczenie
Kiedy inwestor myśli o domu energooszczędnym, zwykle pierwsze skojarzenia to pompa ciepła, rekuperacja, fotowoltaika oraz gruba warstwa izolacji. Wszystkie te elementy są ważne, ale pojawiają się stosunkowo późno.
Największy wpływ na przyszłe zużycie energii mają decyzje podejmowane już na etapie analizy działki i pierwszej koncepcji budynku.
W praktyce dobry projekt energetyczny zaczyna się zanim powstanie pierwszy rzut.
1. Działka to nie tylko powierzchnia i MPZP
Analiza działki powinna obejmować znacznie więcej niż sprawdzenie linii zabudowy, dopuszczalnej wysokości budynku czy procentu powierzchni biologicznie czynnej.
Warto przeanalizować również:
- orientację działki względem stron świata,
- istniejącą i możliwą przyszłą zabudowę sąsiednią,
- potencjalne zacienienie,
- ukształtowanie terenu,
- lokalizację drzew i innych przeszkód,
- możliwości prawidłowego ustawienia budynku,
- dostęp do infrastruktury technicznej.
To szczególnie istotne, ponieważ budynek projektujemy na kilkadziesiąt lat. Dzisiejsza niezabudowana działka sąsiednia za kilka lat może zostać zabudowana.
Dlatego analizując nasłonecznienie, nie powinno się patrzeć wyłącznie na stan istniejący.
2. Orientacja bryły ma znaczenie
Ten sam budynek ustawiony inaczej względem stron świata może mieć zupełnie inne zapotrzebowanie na energię.
Najkorzystniejsze rozwiązanie zazwyczaj zakłada wykorzystanie strony południowej do pozyskiwania energii słonecznej w okresie grzewczym.
Nie oznacza to jednak, że wystarczy zastosować duże przeszklenia od południa.
Projektant musi jednocześnie uwzględnić:
- bilans zysków i strat ciepła,
- ryzyko przegrzewania latem,
- zacienienie,
- głębokość pomieszczeń,
- układ funkcjonalny,
- osłony przeciwsłoneczne.
Energooszczędność nie polega więc na stosowaniu jednego uniwersalnego schematu.
Każdy budynek wymaga analizy w kontekście konkretnej działki.
3. Bryła budynku powinna być możliwie racjonalna
Im bardziej rozbudowana bryła, tym większa powierzchnia przegród zewnętrznych i potencjalnie większe straty ciepła.
Każdy wykusz, lukarna, załamanie czy dodatkowy dach oznacza również kolejne miejsca wymagające bardzo dobrego rozwiązania konstrukcyjnego i termoizolacyjnego.
Nie oznacza to oczywiście, że dom energooszczędny musi być prostym prostopadłościanem.
Oznacza natomiast, że każdy element architektoniczny powinien mieć swoje uzasadnienie.
Dobra architektura powinna łączyć estetykę, funkcję i racjonalność energetyczną.
4. Okna są źródłem zarówno zysków, jak i strat
Przeszklenia mają ogromny wpływ na bilans energetyczny budynku.
Od strony południowej mogą zapewniać znaczące zyski słoneczne zimą.
Z kolei niewłaściwie zaprojektowane duże przeszklenia mogą latem prowadzić do silnego przegrzewania pomieszczeń.
Dlatego analizujemy między innymi:
- powierzchnię szyb,
- ich orientację,
- współczynnik przenikania ciepła,
- współczynnik przepuszczalności energii słonecznej,
- zacienienie,
- zastosowanie rolet, żaluzji lub odpowiednich okapów.
Nie istnieje zasada: „im większe okna, tym lepiej”.
Liczy się bilans energetyczny całego budynku.
5. Najpierw ograniczamy zapotrzebowanie, później dobieramy instalacje
Jednym z najczęstszych błędów jest rozpoczynanie rozmowy o energooszczędności od wyboru źródła ciepła.
Tymczasem poprawna kolejność powinna wyglądać odwrotnie.
Najpierw ograniczamy zapotrzebowanie budynku na energię poprzez:
- właściwe usytuowanie,
- korzystną bryłę,
- odpowiednią izolacyjność przegród,
- eliminację mostków cieplnych,
- wysoką szczelność powietrzną,
- kontrolowaną wentylację.
Dopiero później dobieramy instalacje odpowiadające rzeczywistemu zapotrzebowaniu budynku.
W dobrze zaprojektowanym domu potrzebna moc grzewcza może być znacznie mniejsza niż w budynku zaprojektowanym jedynie pod kątem spełnienia minimalnych wymagań.
6. Energooszczędność nie może być dodatkiem do projektu
Najlepsze efekty uzyskuje się wtedy, kiedy kwestie energetyczne są analizowane równolegle z architekturą, konstrukcją i instalacjami.
Nie należy traktować ich jako dodatkowej analizy wykonywanej na końcu projektu.
W AC-PROJEKT już na etapie koncepcji analizujemy rozwiązania, które mają wpływ nie tylko na wygląd budynku, ale również na późniejsze koszty jego użytkowania.
Bo najtańsza energia to nadal ta, której budynek po prostu nie musi zużyć.