To jedno z pytań, które bardzo często słyszę od inwestorów planujących budowę domu.
W internecie można znaleźć wiele opinii, że beton komórkowy nie nadaje się na budowę prowadzoną etapami, ponieważ „nasiąknie wodą i będzie do wyrzucenia”. Czy rzeczywiście tak jest?
Nie. To duże uproszczenie, które nie oddaje rzeczywistych właściwości tego materiału.
Skąd bierze się ten mit?
Beton komórkowy (AAC – Autoclaved Aerated Concrete) posiada bardzo dużą ilość zamkniętych i otwartych porów powietrznych. To właśnie dzięki nim osiąga jedne z najlepszych parametrów izolacyjności cieplnej spośród materiałów murowych stosowanych do budowy ścian jednowarstwowych i dwuwarstwowych.
Ta sama porowata struktura powoduje jednak, że materiał łatwiej chłonie wodę opadową niż ceramika poryzowana czy silikaty. Nie oznacza to jednak, że jest materiałem nietrwałym.
W praktyce należy rozróżnić dwa pojęcia:
- nasiąkliwość – czyli zdolność materiału do wchłaniania wody,
- trwałość – czyli odporność materiału na wieloletnie użytkowanie.
To, że materiał może okresowo ulec zawilgoceniu, nie oznacza utraty jego trwałości. Badania prowadzone od wielu lat pokazują, że beton komórkowy zachowuje swoje właściwości konstrukcyjne przez dziesięciolecia użytkowania, a budynki wykonane z tego materiału od blisko 100 lat nadal spełniają swoje funkcje.
Co dzieje się, gdy beton komórkowy zamoknie?
Najważniejsza informacja jest taka, że mokry beton komórkowy nie traci swoich właściwości na zawsze.
Po zawilgoceniu:
- wzrasta jego współczynnik przewodzenia ciepła λ,
- pogarsza się izolacyjność cieplna ściany,
- zwiększa się masa elementów,
- materiał potrzebuje czasu, aby osiągnąć ponownie wilgotność eksploatacyjną.
Po wyschnięciu parametry cieplne wracają do wartości projektowych. Jest to zjawisko całkowicie naturalne dla wszystkich materiałów porowatych.
Kiedy budowa z betonu komórkowego nie stanowi problemu?
Jeżeli budowa przebiega sprawnie, a przed okresem intensywnych opadów wykonane zostaną:
- ściany konstrukcyjne,
- więźba dachowa,
- pokrycie dachu,
to ściany zostają odcięte od bezpośredniego działania deszczu i śniegu. W takich warunkach beton komórkowy może swobodnie oddawać wilgoć, a jego wilgotność stopniowo stabilizuje się do poziomu eksploatacyjnego.
Dlatego rozpoczęcie budowy jesienią lub zimą nie jest przeciwwskazaniem, o ile inwestycja jest dobrze zaplanowana.
Problem pojawia się przy wieloletniej budowie etapowej
Inaczej wygląda sytuacja, gdy inwestor zakłada, że budowa będzie trwała kilka lat, a ściany przez długi czas pozostaną bez dachu.
W takim przypadku materiał jest wielokrotnie narażony na:
- opady deszczu,
- śnieg,
- cykliczne zawilgacanie i wysychanie,
- okresowe zamarzanie wody znajdującej się na powierzchni muru.
Nie oznacza to automatycznie uszkodzenia ścian, jednak powoduje, że:
- materiał pozostaje dłużej zawilgocony,
- pogarsza się jego izolacyjność cieplna do czasu wyschnięcia,
- wydłuża się przygotowanie budynku do kolejnych etapów robót,
- rośnie ryzyko zawilgocenia warstw wykończeniowych, jeśli prace zostaną rozpoczęte zbyt wcześnie.
Dlatego producenci zalecają, aby nie pozostawiać murów przez długi czas bez zabezpieczenia przed opadami.
Czy mróz uszkadza beton komórkowy?
To kolejne często powtarzane stwierdzenie.
Sam mróz nie stanowi zagrożenia dla prawidłowo wykonanego muru.
Problem pojawia się jedynie wtedy, gdy materiał jest przez długi czas silnie zawilgocony i pozostaje bez zabezpieczenia. Dlatego normy dotyczące konstrukcji murowych określają klasy ekspozycji środowiskowej oraz wymagania dotyczące ochrony murów przed nadmiernym zawilgoceniem już na etapie wykonywania robót.
Jak prawidłowo zabezpieczyć budowę?
Jeżeli przewidywane są przerwy technologiczne lub dłuższe postoje, warto:
- wykonać dach możliwie jak najszybciej,
- zabezpieczyć górne powierzchnie ścian folią lub papą,
- chronić mury przed bezpośrednim zalewaniem wodą,
- pozostawić możliwość wentylacji, aby ściany mogły swobodnie wysychać,
- nie owijać całego budynku szczelnie folią, ponieważ utrudnia to odparowanie wilgoci.
To proste działania, które znacząco ograniczają zawilgocenie materiału.
Czy w takim razie lepiej wybrać ceramikę?
Nie ma materiału idealnego dla każdej inwestycji.
Ceramika poryzowana jest mniej nasiąkliwa od betonu komórkowego, natomiast:
- ma gorszą izolacyjność cieplną przy tej samej grubości ściany,
- jest cięższa,
- wymaga większej dokładności podczas murowania cienkich spoin.
Z kolei beton komórkowy oferuje:
- bardzo dobrą izolacyjność cieplną,
- wysoką dokładność wymiarową,
- łatwość obróbki,
- szybkie tempo murowania.
Dlatego wybór materiału powinien wynikać nie tylko z jego parametrów technicznych, ale również z planowanego harmonogramu realizacji inwestycji.
Wnioski projektanta
Jako projektant zawsze powtarzam inwestorom, że nie istnieje najlepszy materiał dla wszystkich budów.
Jeżeli inwestor planuje doprowadzić budowę do stanu surowego z wykonanym dachem w ciągu jednego sezonu, beton komórkowy jest bardzo dobrym wyborem.
Jeżeli jednak już na początku wiadomo, że budowa będzie realizowana etapami przez kilka lat, warto przeanalizować również inne technologie ścienne oraz sposób zabezpieczenia budynku na czas przerw.
Najlepszy materiał to nie ten, który ma najlepsze parametry w katalogu, ale ten, który jest właściwie dobrany do sposobu prowadzenia inwestycji. Właśnie dlatego decyzję o technologii ścian warto podjąć już na etapie projektu, uwzględniając zarówno wymagania konstrukcyjne i energetyczne, jak i realny harmonogram budowy.